Komentarz PTEC dotyczący reformy EU ETS

Pozytywnie odbieramy zapowiedź kontynuacji Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r. Niemniej, przedstawiona w ubiegłym tygodniu propozycja reformy EU ETS mogłaby w lepszy sposób odpowiadać na wyzwania stojące przed branżą ciepłowniczą. Dotyczy to zarówno stopniowego objęcia instalacji termicznego przekształcania odpadów kosztem opłaty za emisje, jak i podejścia Komisji Europejskiej do alokacji bezpłatnych uprawnień do emisji dla ciepłownictwa systemowego. W propozycji KE nie przewidziano kontynuacji dodatkowej alokacji bezpłatnych uprawnień w zamian za inwestycje. Ciepłownictwo, otrzymujące jedynie niewielką liczbę uprawnień w relacji do faktycznie rozliczanych emisji, jest sektorem, w przypadku którego warto rozważyć rewizję dotychczasowej metodyki wyznaczania benchmarków. Środki uzyskiwane poprzez bezpłatny przydział uprawnień są wydatkowane w naszym sektorze na bieżące potrzeby inwestycyjne, dlatego wprowadzenie tzw. reguły 80/20 może ograniczyć możliwości dalszej dekarbonizacji i redukowania emisji. Zależy nam na takim kształcie systemu EU ETS, który pozwoli na utrzymanie obecnego tempa transformacji sektora ciepłowniczego oraz złagodzenie wpływu kosztów transformacji ciepłownictwa – powiedział Marcin Laskowski, prezes Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej.

Najnowszy raport URE „Energetyka cieplna w liczbach – 2025” potwierdza istotną poprawę bieżącej sytuacji ekonomicznej sektora. Poprawa rentowności jest ważna, ponieważ pozwala sektorowi odbudować bankowalność projektów i zdolność do wniesienia wkładu własnego, ale nie zastąpi stabilnych, długoterminowych instrumentów wsparcia. W 2025 r. przedsiębiorstwa ciepłownicze przeznaczyły na modernizację, rozwój i ochronę środowiska rekordowe 5,59 mld zł. Jednocześnie stopień dekapitalizacji majątku nadal wynosił 50,61 proc. Z analiz PTEC wynika natomiast, że łączne nakłady konieczne do transformacji polskiego ciepłownictwa systemowego do 2050 r. wyniosą od 299 do 466 mld zł, obejmując źródła wytwórcze, sieci oraz infrastrukturę po stronie odbiorców. Skala rocznych inwestycji musi więc wielokrotnie wzrosnąć.

Z tej perspektywy zaproponowane przez Komisję Europejską stopniowe wygaszenie bezpłatnego przydziału uprawnień dla ciepłownictwa systemowego do zera w 2040 r. w ramach reformy EU ETS nie odpowiada specyfice państw takich jak Polska, w których transformacja rozpoczęła się przy wysokim udziale węgla. Obecnie bezpłatna alokacja pokrywa jedynie niewielką część emisji sektora – przykładowo w PGE Energia Ciepła jest to średnio około 7 proc. potrzeb compliance. Jej dalsze ograniczanie nie przyspieszy automatycznie dekarbonizacji, lecz może zmniejszyć środki dostępne na inwestycje oraz zwiększyć presję na ceny ciepła.

Transformacja musi uwzględniać dostępność technologii i paliw w odpowiedniej skali. W wielu polskich systemach gaz ziemny pozostanie paliwem przejściowym, pozwalającym na odejście od węgla, do czasu zapewnienia wystarczającej podaży biometanu czy innych gazów zdekarbonizowanych. Nie można oczekiwać, że każdą dużą jednostkę kogeneracyjną – na przykład elektrociepłownię o mocy 50 MW – da się obecnie zastąpić pompą ciepła o takiej samej mocy bez potrzeb sieci ciepłowniczej, uwzględnienia dostępności energii elektrycznej, lokalizacji i obecności źródła dolnego, magazynów oraz co najważniejsze wymogów bezpieczeństwa dostaw. Nadmierne zwiększenie kosztów technologii przejściowych może spowolnić odchodzenie od węgla zamiast je przyspieszyć.

Konieczna jest również korekta metodyki benchmarków. Komisja sama dostrzegła problem, proponując doraźne złagodzenie redukcji benchmarków ciepła i paliwa na lata 2026–2030. To ważne, ponieważ benchmark ciepła został wcześniej obniżony z 47,3 do 31,2 uprawnień/TJ, czyli o 34,1 proc., a względem III fazy EU ETS łącznie o około połowę. Metodyka oparta na 10 proc. najbardziej efektywnych instalacji nie powinna porównywać dużych, pracujących sezonowo systemów ciepłowniczych z jednostkami zeroemisyjnymi, których technologii nie można zastosować w porównywalnej skali. Po 2030 r. potrzebny jest więc odrębny benchmark dla ciepłownictwa systemowego, uwzględniający skalowalność technologii, sezonowość, moce szczytowe i bezpieczeństwo dostaw.

PTEC postuluje utrzymanie bezpłatnej alokacji po 2030 r. na poziomie powiązanym z rzeczywistym tempem transformacji, kontynuację dodatkowego przydziału za inwestycje dla państw o niższych dochodach oraz zapewnienie odpowiednio dużych środków w Funduszu Modernizacyjnym. Korekty wymaga także zasada 80/20: zatrzymanie 20 proc. alokacji bezpłatnych uprawnień do czasu zakończenia pięcioletniego okresu inwestycyjnego przekształca część wsparcia w późniejszą refundację, zamiast zapewniać kapitał wtedy, gdy inwestycja jest realizowana. Społecznego wymiaru transformacji nie można traktować jako dodatku – jej koszty poniosą bezpośrednio mieszkańcy, samorządy i przedsiębiorstwa, dlatego tempo zmian musi być ambitne, ale również technicznie wykonalne i ekonomicznie akceptowalne.

Z perspektywy sektora zasadna wydaje się również dalsza analiza propozycji objęcia EU ETS instalacji termicznego przekształcania odpadów, dla których obowiązek umarzania uprawnień miałby być wprowadzany stopniowo: od 25 proc. zweryfikowanych emisji w 2031 r., przez 50 proc. w 2032 r. i 75 proc. w 2033 r., do 100 proc. od 2034 r. Biorąc pod uwagę relatywnie niewielki udział tego sektora w całkowitych emisjach, rozwiązanie może przynieść ograniczony efekt redukcyjny, a jednocześnie podnieść koszty ciepła i zagospodarowania odpadów ponoszone przez mieszkańców oraz samorządy. Wątpliwości budzi także kolejność działań: spalarnie, które odzyskują energię i ograniczają składowanie odpadów, mają zostać objęte kosztami EU ETS już od 2031 r., podczas gdy decyzja o ewentualnym włączeniu składowisk – emitujących metan o znacznie wyższym potencjale cieplarnianym – ma zostać poprzedzona dalszym monitoringiem i oceną przewidzianą dopiero do końca 2034 r.